Przejdź do treści

Okolice Tartacznej — nieoczywisty spacer po Starym Mieście

ProfessMed mieści się przy ul. Tartacznej — w kwartale, który większość przewodników omija, choć to jedna z najstarszych części Gdańska. Zebraliśmy miejsca w zasięgu krótkiego spaceru od placówki: bez Neptuna i Długiego Targu, za to z historiami, które łatwo przegapić.

Jeden kanał łączy całą tę okolicę

Obok Tartacznej płynie Kanał Raduni — przekopany w XIV wieku, przez stulecia napędzał gdańskie młyny, kuźnie i tartaki, w tym młyn działający w miejscu dzisiejszej placówki. To on wyznacza najciekawszą trasę spaceru: od progu ProfessMed, przez Wielki Młyn i kościoły Starego Miasta, po ciche nabrzeża Motławy. Poniższe miejsca układają się wzdłuż tej nitki — od minuty do kwadransa pieszo. Historię samego miejsca — dawnego młyna przy Tartacznej — opisujemy osobno

Na wyciągnięcie ręki — 1–3 minuty

Zanim jeszcze zaczniesz spacer: sama Tartaczna i jej najbliższe sąsiedztwo mają więcej historii, niż zdradza dzisiejsza cisza tej okolicy.

Kanał Raduni (1 min)

Przekopany w XIV wieku, za czasów krzyżackich, przez ponad sześćset lat dostarczał wodę i energię zakładom Starego Miasta — również tartakowi, od którego wzięła nazwę Tartaczna. Dziś to spokojny ciek z kładkami i zielenią, a spacer wzdłuż niego to najprzyjemniejsza droga w głąb Starego Miasta.

Trasa wzdłuż kanału prowadzi prosto pod Wielki Młyn — idealny kierunek, gdy masz tylko kwadrans.

Osiek — najstarszy zakątek Gdańska (2 min)

Kwartał na północ od Tartacznej to dawna osada o średniowiecznym rodowodzie. Po zajęciu Gdańska w 1308 roku Krzyżacy przesiedlili tu rybaków z grodu, zachowując dla osady prawo polskie. Dziś to jedna z najcichszych części Śródmieścia — niskie domy, podwórka i uliczki, których nazwy wciąż pamiętają dawne rzemiosła.

Wypatruj tabliczek z nazwami ulic — Panieńska, Sukiennicza, Browarna. Każda to osobna mikrohistoria.

Zamczysko — zamek, którego nie ma (3 min)

Między Osiekiem a Motławą stał zamek krzyżacki, siedziba gdańskich komturów. W 1454 roku mieszczanie rozebrali go niemal do fundamentów — tak, aby nikt już nigdy nie panował nad miastem z jego murów. Została nazwa, wymowna pustka i relikty, które co jakiś czas odsłaniają badania archeologiczne.

To jedno z niewielu miejsc w Europie, gdzie „atrakcją” jest świadomy brak zabytku — i historia, dlaczego go nie ma.

Plac Obrońców Poczty Polskiej (3 min)

Kilka kroków od Tartacznej stoi gmach Poczty Polskiej, której obrona 1 września 1939 roku stała się jednym z symboli początku II wojny światowej. Ekspresyjny pomnik i cichy plac robią większe wrażenie niż niejedna muzealna sala — zwłaszcza gdy trafi się tu bez tłumu.

Warto obejść gmach dookoła — od podwórza widać ślady dawnego układu budynku.

Pięć minut — kwadrans, który zastępuje przewodnik

Najbliższy fragment Starego Miasta to zagęszczenie pierwszorzędnych miejsc, które w innych miastach byłyby główną atrakcją — tu stoją w drugim szeregu, za Głównym Miastem.

Wielki Młyn i Muzeum Bursztynu (5 min)

Ceglany kolos z XIV wieku na wysepce między odnogami Raduni — uchodzi za największy młyn średniowiecznej Europy. Osiemnaście kół wodnych mełło tu zboże przez stulecia; dziś wnętrza zajmuje Muzeum Bursztynu. Tuż obok stoi Mały Młyn i jeden z najładniejszych zakątków Starego Miasta.

Stań na kładce od strony Raduni — najlepszy kadr na bryłę młyna jest właśnie stąd, nie od strony ulicy.

Kościół św. Katarzyny (5 min)

Najstarszy kościół parafialny Starego Miasta, z carillonem — zestawem kilkudziesięciu dzwonów grających koncerty ponad dachami. W wieży działa muzeum poświęcone zegarom wieżowym, a w kościele spoczywa Jan Heweliusz — gdański astronom, browarnik i rajca w jednej osobie.

Jeśli usłyszysz melodię płynącą z wieży — to nie nagranie, to carillonista grający na klawiaturze dzwonów.

Kościół św. Brygidy (5 min)

Kościół-legenda gdańskiej Solidarności, dziś znany przede wszystkim z bursztynowego ołtarza — największej tego typu realizacji na świecie, składanej latami z tysięcy brył bursztynu. Połączenie surowej gotyckiej cegły i jantaru nie ma odpowiednika nigdzie indziej.

Ołtarz najlepiej wygląda w słoneczne przedpołudnie, gdy światło przechodzi przez bursztynowe elementy.

Ratusz Staromiejski (5 min)

Renesansowa perła z końca XVI wieku, dzieło Antoniego van Obberghena — tego samego, który projektował Wielką Zbrojownię. Kameralny, elegancki i zwykle pomijany, bo turyści znają tylko ratusz Głównego Miasta. Przed wejściem — pomnik Jana Heweliusza, patrona tej części Gdańska.

Zajrzyj do sieni — bywa otwarta w godzinach pracy instytucji kultury i robi wrażenie.

Baszta Jacek (5 min)

Gotycka baszta z około 1400 roku, jedna z najlepiej zachowanych w mieście — blisko 36 metrów ceglanego muru górującego nad okolicą Hali Targowej. Kiedyś element miejskich obwarowań, dziś najbardziej fotogeniczny „wykrzyknik” tej części Starego Miasta.

Najładniejszy widok: od strony Podmłyńskiej, z basztą i Halą Targową w jednym kadrze.

Hala Targowa i Piwnica Romańska (6 min)

Pod XIX-wieczną halą kryją się fundamenty klasztoru dominikanów, a szklana podłoga między straganami odsłania fragment wykopalisk. Obok zachowało się XIII-wieczne romańskie refektarium — Piwnica Romańska, jedno z najstarszych wnętrz Gdańska, dziś oddział Muzeum Archeologicznego.

Kupujesz owoce, a pod stopami masz siedemset lat historii — trudno o lepszy gdański paradoks.

Kościół św. Mikołaja (6 min)

Dominikańska świątynia, która jako jedyna w śródmieściu przetrwała 1945 rok praktycznie nietknięta. Dzięki temu zachowała kompletne, ciemne barokowe wnętrze — jedyne takie w Gdańsku i zupełnie inne niż odbudowywane po wojnie kościoły wokół.

Wejdź choć na minutę — kontrast z jasnymi, „odbudowanymi” wnętrzami innych gdańskich kościołów mówi więcej niż podręcznik.

Motława od cichej strony (5 min)

Nabrzeże przy Wartkiej i Rybackim Pobrzeżu to ten sam widok na Żuraw, Ołowiankę i marinę, który na Długim Pobrzeżu ogląda się w tłumie — tyle że tutaj bywa niemal pusto, szczególnie rano. Najspokojniejszy odcinek gdańskiej rzeki w odległości pięciu minut od placówki.

Przed poranną wizytą: kawa na wynos i pięć minut przy Wartkiej działa lepiej niż poczekalnia.

Dziesięć–piętnaście minut — wciąż pieszo

Jeżeli masz przed sobą więcej czasu — na przykład między badaniami albo w trakcie kilkudniowego pobytu — te miejsca domykają obraz tej części miasta.

Muzeum II Wojny Światowej (8 min)

Jedno z najważniejszych muzeów historycznych w Polsce — monumentalna, pochylona bryła stała się nowym punktem orientacyjnym tej części miasta. Na główną ekspozycję warto zarezerwować co najmniej dwie godziny; sama architektura i plac przed wejściem są warte podejścia nawet bez biletu.

Idąc z Tartacznej, przejdziesz przez Osiek i Wałową — po drodze zobaczysz, jak stara i nowa tkanka miasta się spotykają.

Ołowianka (10 min)

Wyspa ze spichlerzami Narodowego Muzeum Morskiego i siedzibą Filharmonii Bałtyckiej w dawnej elektrowni. Wieczorem — jedno z najlepszych miejsc na fotografię podświetlonego Żurawia i Długiego Pobrzeża z drugiej strony rzeki, z dala od głównego deptaka.

Kładka na Ołowiankę bywa podnoszona dla jednostek pływających — chwila czekania to część lokalnego kolorytu.

Wzdłuż Raduni na południe (12 min)

Kanał, który mijasz pod placówką, można przejść dalej — mijając Wielki Młyn, w stronę Targu Rakowego, gdzie stoi odbudowany Kunszt Wodny, dawna hydrotechniczna „maszynownia” miasta, dziś przestrzeń kulturalna. To najbardziej niedoceniany spacer Starego Miasta: cały czas przy wodzie, z dala od tłumów.

Latem warto dodać kwadrans i skręcić na tereny dawnej stoczni — plac Solidarności, ECS i sezonowe strefy w rodzaju 100czni.

Informacje praktyczne dla pacjentów

Ta strona to nie tylko spacerownik — poniżej najkrótsze odpowiedzi na pytania, które zadają nam pacjenci przyjeżdżający spoza okolicy.

Dojście z dworca Gdańsk Główny

Około 12–15 minut spokojnym spacerem przez Stare Miasto — najprościej ulicą Rajską w stronę Wałowej, a potem w Tartaczną. Po drodze miniesz Wielki Młyn i kościół św. Katarzyny, więc „dojście na wizytę” potrafi zamienić się w najkrótszy spacer krajoznawczy w mieście.

Parkowanie

Okolica leży w strefie płatnego parkowania. Najbliższe większe parkingi znajdziesz przy galeriach handlowych Śródmieścia i wzdłuż Podwala Staromiejskiego. Aktualne wskazówki dojazdu i parkowania zbieramy na stronie kontaktowej. Kontakt i dojazd

Jesteś wcześniej? Pętla na 20–25 minut

Kanał Raduni → Wielki Młyn → kościół św. Katarzyny → Baszta Jacek i z powrotem. Płaska, spokojna trasa, którą można przerwać w każdej chwili — a przy okazji zobaczysz najlepsze z tej okolicy. Jak przygotować się do wizyty

Pobyt kilkudniowy — zabieg z hotelem

Przyjeżdżasz na zabieg z pobytem w hotelu? Ta strona to gotowy plan na wolne popołudnie w trakcie rekonwalescencji — wszystkie miejsca są w zasięgu krótkiego, niemęczącego spaceru. Zabiegi medyczne z pobytem w hotelu

Najczęstsze pytania o okolicę

Jak dojść do ProfessMed z dworca Gdańsk Główny?

Pieszo zajmuje to około 12–15 minut: z dworca ulicą Rajską w stronę Wałowej, następnie w ulicę Tartaczną. Placówka mieści się pod adresem Tartaczna 2/15a (3 piętro). Trasa jest płaska i prowadzi przez najstarszą część Starego Miasta.

Gdzie zaparkować w pobliżu ulicy Tartacznej?

Okolica objęta jest strefą płatnego parkowania; miejsca znajdziesz m.in. wzdłuż Podwala Staromiejskiego i przy galeriach handlowych Śródmieścia. Aktualne wskazówki dojazdu i parkowania publikujemy na stronie Kontakt.

Mam 30 minut przed wizytą — co warto zobaczyć?

Najlepsza krótka pętla: Kanał Raduni → Wielki Młyn → kościół św. Katarzyny → Baszta Jacek i z powrotem — około 20–25 minut spokojnym tempem, bez ryzyka spóźnienia.

Czy okolica nadaje się na spacer dla osób o ograniczonej mobilności?

Teren jest płaski, a najbardziej komfortowa trasa prowadzi wzdłuż Kanału Raduni. Część uliczek Starego Miasta ma nawierzchnię z kostki brukowej, więc przy wózku lub balkoniku warto trzymać się głównych ciągów.

Czy zwiedzanie tych miejsc jest płatne?

Sam spacer jest bezpłatny. Bilety obowiązują w muzeach — m.in. Muzeum Bursztynu w Wielkim Młynie, Muzeum II Wojny Światowej i Piwnicy Romańskiej. Godziny otwarcia najlepiej sprawdzać na stronach instytucji, bo zmieniają się sezonowo.

Źródła i opracowania

Daty i fakty historyczne przytaczamy za publicznie dostępnymi opracowaniami; tam, gdzie źródła się różnią, wybieramy wersję ostrożniejszą. To przewodnik sąsiedzki, nie praca naukowa — zachęcamy do sięgnięcia po źródła poniżej.